poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Paranormalbooks - Recenzja: Miasto Popiołów


“Dlaczego, oh, dlaczego Jace wdał się w bójkę z wilkołakami? Co go opętało? Z drugiej strony to był Jace. Wszcząłby bójkę z ciężarówką, gdyby naszła go taka ochota.”
Po przeczytaniu niepowtarzalnej i niezaprzeczalnie ekscytującej książki „Miasto Kości”, nie sposób nie sięgnąć po jej kontynuację, która została wydana w Polsce 21 października 2009 roku. Mając przed sobą drugą część cyklu Dary Anioła autorstwa Cassandry Clare mój apetyt był ogromny. Cały czas zadawałam sobie pytanie: czy będzie ona równie znakomita jak jej poprzedniczka? Dobrze wiem, że z kontynuacjami bywa naprawdę różnie. Czasem druga część jest wyjątkowa i wspaniała, a czasem wręcz przeciwnie. Chcąc jak najszybciej znaleźć odpowiedź, która zaspokoi moje myśli, z zapartym tchem zanurzyłam się w znajomy świat pełen intrygujących i niezwykłych zdarzeń, których nie sposób nigdy zapomnieć.
Głowna bohaterka – Clary Fray – w czasie poszukiwań swojej utraconej matki, która zapadła w śpiączkę, trafia do nieznanego jej dotąd miejsca, położonego głęboko pod ulicami Nowego Jorku, zwanego Podziemnym Światem. Jest on pełen nadprzyrodzonych istot, które posiadają różnorodne i nieprzewidywalne oblicza. Sama nazwa miejsca budzi nieodparta grozę. Mogę zapewnić, że sceny, które będą miały tam miejsce, nie zawiodą. W drugiej części nie może zabraknąć miłości, a raczej miłosnego rozdarcia bohaterki między jej przyjacielem – Simonem, a Jacem, który jest nieustraszonym łowcą. Ksiązka odkrywa przed czytelnikiem naprawdę wiele tajemnic i zwrotów akcji, jednak muszę je niestety przemilczeć, gdyż zepsułabym Wam ogromną zabawę, jakimi są niespodzianki, które przygotowała autorka. Końcówka jest naprawdę emocjonująca!

Czekając na drugą część Darów Anioła i jednocześnie czytając inne książki, w których nie brak męskiego testosteronu, brakowało mi postaci jaką jest Jace Wayland. Już w pierwszej części byłam zachwycona bohaterem, jakiego wykreowała Cassandra Clare. W lekturze „Miasto Popiołów” nie sposób uwolnić się od uroczej aury, jaką roztacza obecność chłopaka w każdej scenie, w której się znajduje! Spontaniczne zachowanie, nie przebieranie w słowach, a przy tym uroda niezwykłego amanta sprawiają, że chce się krzyczeć: „On jest boski!”. I rzeczywiście tak jest.
W „Mieście Popiołów” Clary Fray jest bardzo zaradna i sprytna, zawsze dzielnie przedziera się przez napotykane kłopoty, które cały czas uparcie narastają i nie dają chwili wytchnienia. Nie można nie zauważyć jaką przeszła metamorfozę.  Nieposkromiona walczy również z niebezpiecznymi istotami, które zagrażają jej i przyjaciołom. Choć jest zmęczona nowym światem i pragnie dawnego życia losy, które ją napotkają, skutecznie wybijają jej ten pomysł z głowy.
Fabuła jest niebywale ekscytująca, wspaniale rozplanowana i dopracowana w każdym calu, a choć nie jest wyjątkowo oryginalna, mnie całkowicie zaspokoiła. Cały czas coś się dzieje, wydarzenie goni wydarzenie. Od ksiązki nie sposób się oderwać. Kartki ociekają emocjami i mijają niepostrzeżenie jedna za drugą… Wartka akcja i jej zadziwiające tempo sprawiają, że czasem brakuje czytelnikowi powietrza. Należą się autorce za to ogromne brawa!
Świat przedstawiony, tak jak poprzednio, jest pełen nieodpartej tajemniczości i skrywanej grozy. Zawiera on pełno wróżek, wampirów, hybryd człowieka i wampira, i demonów… Można powiedzieć, że taka mieszanka jest ryzykowna, jednak w tym przypadku różnorodność stworów nie jest minusem ksiązki. Choć w tekście można doszukać się  sporo przerażających scen, to atmosfera jaka panuje w lekturze jest zdecydowanie pozytywnie przekonująca! Gdybym miała możliwość żyć w takim otoczeniu, byłabym równie przerażona, co podekscytowana. Przestrzeń, którą stworzyła autorka rozbudza wyobraźnię i wspaniale odciąga od rzeczywistości. Czytając, człowiek nie jest świadomy, co się wokół niego dzieje. Czapki z głów!
W 2004 r. Cassandra Clare  zaczęła pracę na powieścią Miasto Kości, jej natchnieniem był krajobraz Manhattanu. W fandomie związanym z Harrym Potterem znana dzięki opowiadaniu Draco Trilogy. Również szeroko znana z opowiadania “The Very Secret Diaries” związanego z kolei z fandomem “Władca Pierścieni“.
Wydawnictwo MAG spisało się średnio. Tak, jak w pierwszej części okładka wzbudza negatywne emocje, a nawet według mnie jest jeszcze gorsza. Nie doszukałam się w lekturze żadnych błędów, co jest zdecydowanie istotnym plusem. Świetna narracja sprawia, że znakomicie śledzimy każdy czyn bohaterów. Lekki język i przede wszystkim mistrzowskie dialogi wywołują zasłużony zachwyt.
Książkę polecam wszystkim, którym spodobała się pierwsza część cyklu Dary Anioła oraz wielbicielom paranormal romance. Ogółem z całą pewnością stwierdzam, że kontynuacja „Miasta Kości” jest niezaprzeczalnie udana i fascynująca. To, co bez reszty zachwyciło mnie w pierwszej części, urzekło mnie również w „Mieście Popiołów.” Całość książki jest po prostu wspaniałym przykładem udanej lektury i mile spędzonego czasu. Ukłony dla autorki, ma kobieta talent! W punktacji od 0-6, stawiam z uśmiechem na twarzy +5! Brawo!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...